Kolejka wąskotorowa – pomysł na weekend z rodziną i przyjaciółmi

Chcesz spędzić fajny dzień na świeżym powietrzu. Urodziny. Imieniny. Dzień dziecka, matki lub ojca. A może po prostu chcesz spędzić miło czas z rodziną i przyjaciółmi. Mam dla Ciebie fajny pomysł. Przejedź się kolejką. Ja w tym roku świętowałam tak wszystkie te okazje naraz. Nie ma to jak przyoszczędzić z przytupem. Dorzuciłam do tego jeszcze naszą rocznicę ślubu, która była następnego dnia, a którą, tak się złożyło, spędzaliśmy osobno. Bo pomyśl: Zieleń. Roślinność, która już zdążyła obudzić się do życia. I słońce, któro rozpieszcza swoimi promieniami. Gdzie świętować w takie dni, jak nie na świeżym powietrzu?

Jeszcze w marcu, w czasie kiedy wiosna dopiero zaczynała raczkować, w naszych sąsiedzkich głowach zaświtała myśl by zorganizować naprawdę fajny dzień dziecka. Jest nas tu spora gromada. Nas – młodych rodziców z małymi dziećmi. Kiedy w bloku na przeciwko otwierano przedszkole, żartowaliśmy, że powinno być na wyłączność dla naszego bloku. Jeszcze do niedawna rodziło się wśród nas dziesięcioro dzieci rocznie. I to bez programu 500+ (Czuli my pismo nosem, że z dzieci kasa będzie, nie? 😉 ). Zebrać ekipę na fajny wyjazd – żaden problem. Więc czemu nie?

Piaseczyńska Kolejka Wąskotorowa

kolejka11

Spakowaliśmy koce i kosze piknikowe i udaliśmy się w daleką wyprawę… na najbliższe skrzyżowanie.  Tak mamy dobrze, że zabytkowa kolejka jeździ nam niemal pod oknami. Zobaczylibyście wielkie oczy dzieci, kiedy zobaczyły z bliska to, co do tej pory śmigało przed nosami tylko podczas spacerów. A w środku: bezprzedziałowe wagony, drewniane ławeczki, jedna za drugą. Fajny klimat. Szeroki uśmiech i wielkie wow w oczach najmłodszych. Bezcenne. Zajeliśmy chyba połowę wagonu. i… ruszyliśmy:

Najpierw powoli, jak żółw ociężale,

ruszyła maszyna po szynach ospale.

Mknęła przez pola i lasy, aż do stacji w Tarczynie. Tam ma miejsce krótki postój na odczepienie lokomotywy i przyczepienie jej z drugiej strony pociągu, by ruszyć w drogę powrotną. To okazja dla nas, by wyjść z pociągu i rozprostować stare kości. A także pierwsza z dodatkowych atrakcji dla dzieci, które całą operację mogą obserwować z bliska. Po przyczepieniu lokomotywy do wagonów pociąg rusza w drogę powrotną. Mniej więcej w połowie trasy zatrzymuje się w środku lasu, na polanie. Picnic time! Na miejscu jest grill, gdzie zapominalscy i niedoinformowani mogą nabyć co nieco do jedzenia i picia. A także ogromne palenisko, przy którym można upiec kiełbaski. W profesjonalne kijki do kiełbasek wyposażyli nas konduktorzy. W ogóle panowie są nieźle przygotowani na tę okazję. W wagonie towarowym, oprócz kijków, wiezione są też np. krzesła czy piłki dla dzieci. My jednak wyposażeni w koce, od razu zajęliśmy piękną miejscówkę w cieniu drzew i zaczęliśmy fantastyczny piknik. Szelest papierów i reklamówek. Zapach kiełbasy i świeżo pieczonego domowego ciasta. Śmiech. Piski. Radość wielka. I wóz strażacki na który można się wdrapać i ochłodzić innych wodą z wielkiej sikawki! I przejażdżka drezyną! I mały kurs lokomotywą! Jak myślisz, ile z tych dzieciaków zamarzyło wtedy, by zostać „kierowcą pociągu?”

Pogody nie zamówisz, ale nam się udało. Słońce prażyło, a my siedzieliśmy na kocach, na trawie w cieniu drzew i relaksowaliśmy się we własnym, człowieczym, towarzystwie. I tak było najlepiej. Zrezygnowaliśmy na chwilę z łona przyrody, by poczuć adrenalinę. Zgadnij, czy było warto?

Park Adrenaliny i Westernu Runów

kolejka17

Dla żądnych wrażeń, kilkaset metrów dalej znajduje się miasteczko westernowe zwane Parkiem Adrenaliny i Westernu Runów. Chciałabym się pozachwycać, ale nie mogę. Może kiedy pogoda nie sprzyja, to warto. Ale ja, szczerze mówiąc, tego konkretnego dnia żałuję, że nie pozostaliśmy w cieniu drzew. Dlaczego? Ogólny chaos. Do tego okropny skwar. Na wstępie zapłaciliśmy za wejście, jak sie później okazało, więcej niż powinniśmy. Za co? Nie bardzo wiem, bo za większość atrakcji trzeba było dodatkowo płacić. Na terenie parku odbywały się w tym samym czasie urodziny dzieci i wieczory kawalerskie. Może starsze dzieci by się tam lepiej odnalazły, moje były zdecydowanie za małe. Zapłaciliśmy, weszliśmy i wyszliśmy. Ot, cała historia.

I wróciliśmy na trawkę…

kolejka13

Pogoda wspaniała. Nic, tylko położyć się na trawie, patrząc na radosny uśmiech szkrabów, które pewnie nawet do końca nie zdawały sobie sprawy, że to ich dzień. To był także nasz dzień, by pobyć odrobinę ze sobą. Porozmawiać w miłym towarzystwie. Pośmiać się. Poodychać świeżym powietrzem. Z dala od zgiełku. Z dała od pędu. Z dala od problemów. Tak jakby czas zatrzymał się na chwilę.

Było głośno. Było dzieciato. Było rodzinnie. Było naprawdę fajnie. Było tak, jak być powinno w dzień taki jak ten.

kolejka2

kolejka3

kolejka12

kolejka16

kolejka14

kolejka15

 

  • oj oj 🙂 to bardzo fajny pomysł na wycieczkę, zupełnie tak jak lubimy 🙂

    • Nie był to nasz pierwszy raz. I na pewno nie ostatni 🙂

  • Uwielbiam takie atrakcje 😀

  • Moje dzieci padłyby z wrażenia! Ze środków lokomocji najbardziej kochają pociąg, a taka kolejka byłaby dla nich ultra-frajdą 🙂

    • Polecam! Daleko macie do Warszawy/Piaseczna? 🙂

      • Z Finlandii…no trochę 🙂

        • Hah, nie wiedziałam 🙂 no to fakt 🙂 a z ciekawości sie spytam, w Finlandii nie na podobnych kolejek?

          • Jeszcze na taką nie trafiliśmy, a i słuchy do nas nie doszły.Za to jest dużo kolejek miejskich,takich mini:)

  • O tej kolejce słyszałam już kiedyś. Ba! Nawet widziałam kawałek jej trasy bo szmat czasu temu jeździłam do jednego takiego, mieszkającego pod Piasecznem. Nie ważne 🙂
    Zachęciłaś mnie. Byłam przekonana, że ot wycieczka w tą i z powrotem. Nie wiedziałam, że tam cały piknik się odbywa. Jestem pewna, że to będzie frajda dla Fasolaków 🙂

  • Dasz wiarę, że mieszkam tu ponad 14 lat i jeszcze nią nie jechałam? Może dlatego, że dzieci były kilka razy ze szkoły. Paulinka miała nawet nietypowe ślubowanie pierwszoklasisty, bo w formie wycieczki tą kolejką. Na polance były kiełbaski i ślubowanie 🙂

    • Ale fajny pomysł na ślubowanie 🙂 wybierz sie kiedyś z dziewczynami, naprawde fajny czas spędzony razem 🙂