Ogród światła czyli oddaj się temu co życie niesie

oświetlona kareta z końmi w wilanowie

Sen pokrzyżował plany. Kolejny raz.

Sherlock dziś leci. Czwarty odcinek. Za pół godziny. Umyję się. Pościelę. Położę się. Poczytam. Poczekam. Obejrzę. Przeczytałam 1,5 strony. Zasnęłam na czołówce.

„Wiesz jaki dobry był wczorajszy odcinek?!”. Ważny dobija mnie z rana. Wiem – jaki beznadziejny jest poszatkowany sen i zmęczenie jakie generuje. Ale spoko, jeszcze sobie  kiedyś obejrzę. Jak będziesz siedział  w robocie, a dzieci mi będą spać! Powiało grozą. No, to  obejrzę. Kiedyś.

Bo wiesz… już myślałam, że wracam do tych czasów. Tych czasów sprzed dzieci. A przynajmniej sprzed dwójki. Tych wieczorów z lampką wina (tia). Z dobrą książką (taa… 1,5 strony/ wieczór). Z dobrym filmem/ serialem (czołówka była niezła, serio). No ale wtedy wkracza On. Sen. Kulminacja zmęczenia i bach! Po wieczorze.

Ale nie tylko ja tak mam. One też. Weźmy tę sobotę. Na sanki do parku jedziemy. Do Powsina. W osiem osób. Klasyczny schemat zapewniający ciągłość rodzaju ludzkiego. Dwa razy 2+2. I co? I po 10 minutach 50 procent składu odpływa. Kończymy wycieczkę w połowie trasy pod McDonaldsem. Stercząc miedzy dwoma samochodami przy minus pięciu. Z szejkami w rękach, patrząc czy się zbudziły i zastanawiając się co dalej. Co dalej robić z tak fajnie zaczętą wycieczką na dwa samochody?

Wtem się okazuje, że sen wcale nie musi niczego krzyżować.

Zmienia, owszem, ale czy zawsze na gorsze? Okej, Sherlocka nie obejrzałam, ale spałam dłużej. A przecież dłuższy sen u matki szkrabów jest na wagę złota, czyż nie? A sanki? Były nie w Powsinie, a w Wilanowie. Nie z górki, a po pałacowych alejkach. Nie za dnia, a o zmroku. W trakcie pięknego pokazu muzyki i światła. W królewskim ogrodzie światła. Warto było pozwolić im spać.

Czy nie masz wrażenia, że czasami tak ma być? Że warto się oddać temu, co życie niesie? Nie naginać nic na siłę? Że wyjść może tylko lepiej? Piękniej? Ciekawiej?

Jak sądzisz? Zostawiam Cię z tymi pięknymi zdjęciami i pomyśl tylko, że niespodziewany sen czwórki szkrabów zaowocował takim pięknym popołudniem.

Królewski Ogród Światła

Królewski Ogród Światła

instalacja Świetlna

Królewski Ogród Światła

instalacja Świetlna

Oświetlona fontanna w WIlanowie

oświetlona kareta z końmi w wilanowie

  • Magia rodziny… Często się zastanawiam jak to jest w nocy nie spać, a w dzień funkcjonować. Tym bardziej, że ja tak uwielbiam wskakiwać wieczorem do wyrka, wtulać się w kołderkę i zasypiać… Dużo siły i energii ślę! Piękny wypad rodzinny <3 Pozdrawiam, Daria.

    • Ela

      Czasami też mam wrażenie, że jako rodzice mamy jakieś nadprzyrodzone moce, by funkcjonować. Ale tylko w dzień. Na wieczór ich nie starcza 😉

  • Piękne zdjęcia,postarali się z tymi dekoracjami 🙂

    • Ela

      Jest bajkowo 🙂

  • Oczywiście, że zakładam sobie drobne plany na dany dzień, jednak już nauczona doświadczeniem, że nie mam co liczyć na ich całkowite wypełnienie lub zgodność z zakładanym sposobem ich realizacji. Zycie weryfikuje nawet te codzienne plany, trzeba się z tym pogodzić, uśmiechnąć, a może właśnie ma nam coś ciekawszego do zaoferowania niż sami jesteśmy skłonni sobie dać. 🙂

    • Ela

      Właśnie tak !

  • Czasami tak ma być. Tak zwyczajnie, najprościej. Padamy ze zmęczenia i zbieramy siły na więcej.

    • Ela

      Nasz organizm wie najlepiej 🙂

  • Powiem tak : wieczory mamy z mężem dla siebie, bo młoda zasypia około 20-tej, rzadko czytam, bo wieczorem mi oczy odmawiają posłuszeństwa, ale prawie zawsze oglądamy jakieś filmy. Jak sen mnie zmorzy, cóz , jestem zła, ale tak jak piszesz – sen jest nam potrzebny!!!!!

    • Ela

      To w ogole jest ciekawe, ze wieczorem jestesmy zle ze chce nam sie spac, a rano, ze musimy juz wstawać 😉

  • „Tych czasów sprzed dzieci” – to dopiero powiało grozą 🙂

    • Ela

      Hehehe, zupełnie nie zamierzenie 😂

  • Kocham moje bachorasy nad życie, ale czasami też tęsknię do czasów przeddzieciowych. Zwłaszcza do przesypiania CAŁYCH nocy.
    Piękne zdjęcia

    • Ela

      Dziękuje! Cieszę sie, ze sie podobają 🙂 a te noce… Tłumacze sobie, ze to zaraz minie i bede tęsknić za tymi bobasowymi czasami… A te noce to najczesciej ich nieodłączny element 🙂

  • Jak tam u was pięknie!!! Chciałabym moją Ru zabrać na taki wieczorny spacer, ehh, nawet kosztem snu 🙂

    • Oj pięknie, aż mi samej żal, że mając tak blisko, wybraliśmy się tam dopiero teraz 🙂

  • Jak ja uwielbiam te lampeczki 🙂 Bardzo macie ładnie u siebie!

  • Uwielbiam Wilanów i co roku odwiedzamy zimą, jest magiczny 🙂

  • ohhh ale cudne te zdjęcia ! pięknie u was! 🙂

  • Cudo! <3

  • Jakie piękne zdjęcia! Zatęskniłam za Polską i śniegiem (a nieczęsto mi się to zdarza – tzn. tęsknota za śniegiem 😉 ).
    Po za tym zgadzam się z Tobą 🙂 Czasem trzeba dać się ponieść temu, co przychodzi, a może być naprawdę pięknie.