Opowieści o szalonych randkach matki z ojcem #2

Part 2: Walentynki

Jak się spędza Walentynki z 2letnim dzieckiem i w 8 miesiącu ciąży? Na wypasie 😀 Że się nie da? Co się nie da. Wszystko się da. Coś dla ciała było? Było. Coś dla duszy było? Było. Dla żołądka coś ekstra było? Oj było, było…

Coś dla ciała!

Rundka (nie mylić z randką) po fryzjerach. Ja? Nieeee, ja nie. Ja limit upiększania wyczerpałam na ten miesiąc wizytą u pedicurzystki. Jeszcze by mi się w głowie zaczęło przewracać od nadmiaru piękna 😉 Swoją pulę wykorzystywali Hania i Tata. Także ten tego.

Coś dla ducha!

Kino? Nieeee, kino też już było ostatnio (ach, ten seksapil krasnoludów z pewnością i tak przyćmiłby 50 twarzy Greya).

Co więc dla duszy? Tulipaaaany, ukochane tulipany dla mnie i dracena dla męża (tak tak, w naszym związku to on ma green hands. Mi uschłyby nawet kaktusy w doniczkach). Ale żeby nie było: jestem za to mistrzynią w utrzymywaniu przy życiu tulipanów w wazonie. Zdradzę Wam tajemny sposób. Tadam!: łyżeczka cukru do wody. Tylko tyle. A jak długo cieszą oko i duszę! Kwiaty oczywiście z romantycznej Biedronki zakupione przy okazji romantycznych zakupów mąki, mleka i włoszczyzny.

(null)

Coś dla żołądka!

Egzotycznie. Sensualnie. Uczta dla zmysłów. Kuchnia hinduska na obiad! Od wczoraj ulubione zdanie mego lubego to Chicken Tikka Masala. Restauracja? Jaka restauracja? Świece? Jakie świece? 😀 Zamawiane na telefon. Byliśmy tacy wygłodniali po fryzjerach i biedronkach, że wyjadaliśmy prosto z plastikowych pojemników. Full romantyzm. A sorry, było romantycznie. W wazonie przecież stały już tulipany:D Ale jakie to było pyyyyyszneee!

Mężu, przed porodem proszę o powtórkę z Chicken Tikka Masala, bo potem to wiesz… Za rok….

No ale im bliżej wieczoru, tym bardziej włączał nam się ten osławiony romantyzm… tzn, mi i Hani. Pojawiły się serca! No jak to tak, Walentynki i serc ni ma? Postanowiłyśmy więc zrobić wypaśną Walentynkę dla Taty: serniczki Oreo (przepis ze strony mojewypieki.com). W kształcie serca of kors!

Takie cuda nam wyszły! Tu czekające na gotowość piekarnika:
(null)

A takie pyszności piekarnik opuściło.
IMG_2648b

Teraz jeszcze tylko bita śmietana mode ON i jest odpowiednia celebracja święta pewnego Walentego 🙂