Pani Irenko…

Przeczytałam wczoraj coś strasznego. Coś, co na początku mnie zmroziło. A po chwili wypełniło okropnym żalem. Post na fanpejdżu Filipa Chajzera. A w zasadzie post kobiety, która nie znając go, pisze rzeczy, których pisać nie powinno się nigdy. Nikomu. Pomijając inklinacje polityczne (jak w ogóle można mieszać politykę z tragedią człowieka, który z polityką ma do czynienia tyle, co większość z nas?), takiej agresji, braku szacunku i braku choćby kszty empatii nie widziałam już dawno.

Pani Irenko…

Pani Irenka z posta powyżej pewnie nigdy tego nie przeczyta, ale jeśli ten wpis powstrzyma choć jednego hejtera przed napisaniem słów ostrzejszych niż brzytwa, to znaczy, że warto było poświęcić wczorajszy wieczór.

Pani Irenko,

Chyba Pani nie ma dzieci. Może to i lepiej. Bo gdyby Pani miała, wiedziałaby Pani, że są największym skarbem jakie człowiek może posiadać. To złe określenie. Bo uprzedmiotawia. Są największym szczęściem, jakie na człowieka spływa. I teraz niech Pani sobie wyobrazi, że niezależnie od tego co Pani w swoim życiu robi. Czy chodzi w worze pokutnym, czy grzeszy na prawo i lewo. Niech Pani sobie wyobrazi, że kostucha robi dziś wyliczankę i wypadło na Pani skarb największy, na to szczęście. Któro znika bezpowrotnie w ułamku sekundy. Przeżywa Pani największy dramat w swoim życiu. Nie widzi sensu w jego dalszego istnienia. A żyć trzeba. Trzeba funkcjonować.

Bo widzi Pani, nawet hejt ma jakieś granice, które Pani udało się przekroczyć. Przekroczyć granice dobrego smaku. Granice wyczucia. Granice zwykłego ludzkiego współczucia zostawiła Pani za sobą lata świetlne temu.

Stop mowie nienawiści. Hejt to zło.

Bo widzi Pani, w życiu, w tym wszystkim chodzi tylko o jedno. O miłość. Kto sieje nienawiść, nienawiść zbiera. Warto? Nie sądzę. Niech Pani podejdzie do pierwszej bliskiej Pani osoby. Niech ją Pani mocno przytuli. Niech jej Pani powie, że kocha. Niech Pani zda sobie sprawę, jaką jest szczęściarą, mając taką możliwość. Możliwość rozmowy. Możliwość dotknięcia. Możliwość przytulenia. Możliwość pocałowania… Bo nigdy Pani nie wie czy to nie był ten ostatni raz. Życie jest bardzo, bardzo przewrotne.

Kochaj Ireno. Szanuj Ireno. Hejt to zło. Życie jest na to za krótkie.

  • A wiesz co Ela ja myślę o tej kobiecie? Myślę co najgorsze. Nigdy bym siebie o to nie podejrzewała, ale kiedy wczoraj rozlał się ten hejt po sieci, w pierwszej kolejności pomyślałam, że ta kobieta po prostu nie istnieje, że to troll, że istota ludzka, emocjonalna, wypełniona życiem, jakimiś uczuciami, których może i w życiu doznała, nie byłaby skłonna coś takiego napisać. Do tego w takim kontekście. Potem poświęciłam jej jeszcze parę swoich myśli i teraz kiedy to piszę, więcej tego nie zrobię, ponieważ to coś nie zasługuje na to, żeby się nad nim pochylać. Mam jednak nadzieję, że ta kobieta istnieje naprawdę i doświadcza teraz tego, czego życzyła Filipowi.
    To napisałam ja. W emocjach. Sama w to nie wierzę. Po prostu w głowie mi się nie mieści jak można przekroczyć tak bardzo wszelkie granice. Wszelkie.

    • Nic dodać. Nic ująć Olu. Ja tylko ciagle chce wierzyć w ludzi, wierzyć ze nie mozna byc tak do końca złym… Naiwna jestem z lekka.

      • Ja mam wiarę w ludzi, ale tej kobiety lub osoby, które za tym stoją (jeśli to polityczny troll) potępiam w pełnej krasie.

  • Nie znajduję żadnego wyjaśnienia poza tym, że to głęboko nieszczęśliwa, ciężko chora psychicznie kobieta… albo ohydny polityczny troll (podobno mnóstwo ich pisze w sieci za kasę).

    • Też o tym słyszałam Renia. Ale dzisiaj widziałam info, że ta baba wystosowała przeprosiny. Trochę za późno.

      • O! Nie wiedziałam, az poszukam… Chociaż nie zmienia to niczego. Słowa się rzekły.

        • Szkoda czasu i nerwów Ela.

    • Też myśle, że coś z jej psychiką musi być nie halo, ale jesli to polityczny trolling…. To ja wysiadam… To.. To juz w ogole jest dla mnie inna Galaktyka i nawet nie chce próbować tego zrozumieć…

      • Ja również. To nie jest dla normalnych ludzi.

  • Czytam i nie wierzę… jak można być tak bezdusznym? Jak można osobistą tragedię mieszać z polityką? Jak można napisac coś takiego do ojca dziecka?!

    • Też przekracza to zupełnie moje wyobrażenie

  • co za baba!!!! Nawet pisac nie umie, a przykrości narobić potrafi 🙁

  • Niestety, ale takich ludzi jest o wiele więcej niż nam się wydaje. Tylko skąd się to bierze? Nie potrafię uwierzyć i zrozumieć jak zdrowy na umyśle człowiek mógłby chociażby tak pomyśleć. Dla mnie to namiastka człowieka, to potwór ubrany w jego skórę. Jak powiedział ksiądz Twardowski kochamy wciąż za mało i stale za późno. Stop hejterom!

    • kochamy za mało i za późno, a nienawidzimy za łatwo i nieustannie. Smutne czasy 🙁