Świąteczny kicz. I love it.

świąteczny kicz

Nie noszę cekinów. Nie lubię brokatu. Mam alergię na różowy róż w różowej otoczce. Słucham raczej dobrej muzyki i samokrytycznie określiłabym swój gust jako „sensowny”. Coś jednak się ze mną dzieje pod koniec listopada. A na początku grudnia jestem już jakby obłąkana. Niestety…

Christmas time mode on

Włącza mi się Christmas time i nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Miliony drobnych białych światełek. Błyszczące. Migoczące. Dekoracje uliczne. Sklepowe witryny. Choinki małe i duże. Bombki. Łańcuchy. Dzwoneczki. I muzyka. Santa Claus is coming to town. Rocking around the Christmas Tree. White Christmas. Radość i refleksja.

Uwielbiam jarmarki świąteczne. Uwielbiam świąteczne zakupy. Ten nastrój panujący w sklepach. Czerwień przemieszaną ze złotem na zielonym tle. Uwielbiam to konsumpcyjne ciepło. Tę radość bijącą od drobnych sklepikarzy. To jest ich czas. Coroczne żniwa. I coroczny ciężki czas pracy, kiedy reszta społeczeństwa wydaje, ciężko zarobione przez resztę roku pieniądze.

Cieszy mnie ten kicz. Ten świąteczny konsumpcjonizm. I mimo, że racjonalna część mojego ja każe mi iść i schować się pod 10 kołder ze wstydu, to nie mogę przestać wierzgać nogami, że to już! Już! Ten najpiękniejszy, najcieplejszy, najbardziej rodzinny czas w roku właśnie się rozpoczyna.

Nie mogę się powstrzymać. Garść świątecznego kiczu poniżej. Rozpływam się w rytmie let it snow. Dołącz do mnie.

bombka

jarmark świąteczny

dekoracja świąteczna

dekoracja świąteczna

świąteczny kicz

Źródło kiczowatych świątecznych inspiracji: pixabay.com

 

  • Ależ nie przejmuj się, wszyscy się z tego cieszymy. Myślę, że w tym momencie każdy dorosły ma coś z dziecka. Ja tylko nie znoszę przedświątecznej gorączki w tym negatywnym znaczeniu (biegania, zakupów w tłumach, kupowania pod presją czasu, pozornych promocji i głupich artykułów w prasie), ale atmosfera ujdzie 😉 Jarmarki też lubię.
    Święta są magiczne i koniec kropka.

    • Ela

      Magia. Właśnie to jest to słowo. Kwintesencja moich myśli 🙂

  • Dołączam! Uwielbiam ten czas, ale pod warunkiem, ze mam już wszystko z mojej listy zrobione, wiec biorę się do roboty, żeby moc na luzie cieszyć się magią świąt 🙂

    • Ela

      Chyba dlatego nie mam żadnych przedświątecznych list. Pełen spontan w tym roku 😉

  • Och jak pieknie na tym zdjęciu ze straganami w śniegu!!!!! Uwielbiam takie rzeczy 🙂 Trochę kiczu nie zaszkodzi 🙂

    • Ela

      Aż chciałoby się tam być 🙂

  • Też lubię, ale pod warunkiem, że jest przy tym śnieg 😀 (i obowiązkowo Kevin w TV) 😉

    • Ela

      Kevin to podstawa 🙂

  • Alicja

    Nie dołączę nigdy! Nie znoszę tej sztucznej, tandetnej, kiczowatej „atmosfery”. Ale rozumiem, że niektórym ona się podoba.

    • Ela

      Wiem wiem, i mój rozum to wie, ale serce ten kicz porywa 🙂 dwoistość natury ludzkiej 😉

  • Kocham ten kicz!! Uwielbiam… to czas gdzie mogę dać upust mojej próżnej stronie, gdzie wkoło otaczają mnie miliony świateł, choinek, bałwanków, bombek. Uwielbiam ten czas i cały rok na niego czekam. Rok w którym jestem nienagannym pracownikiem, matką, żoną… I w końcu nadchodzi ten czas gdzie nie mam ograniczeń, i wszystko mi wypada. Wpadam w wir zakupów, sprawiania przyjemności najbliższym. Kocham to… Kocham święta bo spędzam je z rodziną, i mogę dla nich zrobić wszystko, bez opamiętania.

    • Ela

      To jest dokładnie to co czuje w ten świąteczny czas 🙂 to jest ta magia 🙂

  • A wiesz, też to lubię 😀
    Pomimo tej całej nachalności zakupowych szałów i nie mojej tradycji ten czas jest jakby wyjęto spoza świata i magiczny 🙂

    • Ela

      Ważne żeby znaleźć złoty środek tego szaleństwa, by się w nim czuć komfortowo 🙂

  • Wybrałaś niesamowicie klimatyczne zdjęcia:) Ja niestety jeszcze nie czuję tego nastroju, jest +10, pada deszcz, wieje wiatr i głowa mnie napiernicza;)

  • Boże narodzenie ma coś w sobie, trzeba przyznać, ale jednak konsumpcjonizm i statystyki sprzedaży mikołajów z czerwonymi fiutami (tak, są takie) mnie mentalnie odstrasza 😉